Przeskocz do czytania
Menu

Ilona i Karol

Z bloku w Elblągu do ceglanego domu z 1912 roku. Piszemy o tym, co robimy przy domu, w ogrodzie i w warsztacie, z czasem i kosztami z zeszytu prac.

Z bloku na wieś

Przez dziesięć lat mieszkaliśmy w Elblągu, na trzecim piętrze bloku z lat siedemdziesiątych: 48 metrów, balkon z pomidorami w wiadrach i sąsiad z wiertarką. Kilka lat oglądaliśmy ogłoszenia, aż w lipcu 2025 roku kupiliśmy parterowy dom z czerwonej cegły na Powiślu, z poddaszem, dwoma piecami kaflowymi i trzydziestoma arami gliny. Kosztował mniej więcej tyle, ile kawalerka w mieście, z wliczoną robotą na dziesięć lat.

Przeprowadziliśmy się w październiku. Pierwszą zimę przetrwaliśmy przy piecach, ucząc się palić w nich od zera. Rok 1912 jest wyryty na belce w obórce, więc dom ma ponad sto lat i nigdy się nie spieszył. My też się tego oduczamy.

Apteka i tramwaj

Ilona jest farmaceutką. Trzynaście lat pracowała w aptece na osiedlu w Elblągu, dziś cztery dni w tygodniu stoi za ladą w aptece w miasteczku obok. Pisze wszystkie teksty i odpowiada za ogród, zioła i domową apteczkę. Z apteki wyniosła nawyk, który przydaje się też przy domu: najpierw zapytać, co już było zrobione, potem doradzać.

Karol przez czternaście lat prowadził tramwaje. Od stycznia 2026 roku obsługuje gminną stację uzdatniania wody. Skończył technikum elektryczne, lubi instrukcje, poziomicę i kolejność prac. Pomiary instalacji w domu zlecił jednak elektrykowi z uprawnieniami i piszemy o tym wprost: są rzeczy, których nie robi się samemu.

Zeszyt prac

Na parapecie w kuchni leży zeszyt A4 w kratkę. Karol zapisuje w nim każdą pracę: datę, ile godzin zajęła, ile kosztowała i co poszło nie tak. Paragony są wklejone taśmą. Z tego zeszytu bierze się ramka „W praktyce” przy każdym wpisie, a ceny podajemy w widełkach z 2026 roku, bo tyle wtedy płaciliśmy.

Nie wymieniamy marek ani sklepów, piszemy o tym, na co patrzymy przy wyborze. Nie podajemy też nazwy naszej wsi. Sąsiedzi pojawiają się w tekstach tylko jako sąsiad zza płotu albo sołtyska, bez imion.

Mimka

Bura kotka, około sześciu lat, ze schroniska w Elblągu. W mieście nie wychodziła z domu, na wsi w dzień chodzi po ogrodzie, a na noc wraca. Śpi na zielonym piecu kaflowym, sprawdza każdy karton z zakupów, łapie myszy w szopie i siada na świeżo wysianych grządkach. Nie znosi kosiarki. Przy części wpisów zostawia swoją naklejkę „Mimka poleca”.

Dlaczego piszemy

Znajomi z miasta pytali o wszystko po kolei: ile to kosztowało, czy nie żałujemy, jak tu z internetem, co z szambem. Zamiast odpowiadać każdemu osobno, zaczęliśmy to spisywać. Serwis ruszył w kwietniu 2026 roku i rośnie o jedną historię w każdą niedzielę.

Na razie jest ich 28 historii. Wszystkie są tutaj, a kalendarz prac w ogrodzie miesiąc po miesiącu znajdziesz w zakładce Co teraz w ogrodzie.